Słowo na Niedzielę

Pragnienie królestwa Bożego XI Niedziela zwykła
Dobra modlitwa to ta, w której ja się zmieniam
Dzisiejsza Ewangelia kieruje nasz wzrok na królestwo Boże.
Jak je osiągnąć?
Trzeba prowadzić życie duchowe.
A życie duchowe to nic innego jak życie modlitwy.
To nasza osobista relacja z Panem Bogiem.
Kiedy chcemy się modlić, najpierw powinniśmy sobie uświadomić, że zwracamy się do Boga, który jest kochającym i przebaczającym Ojcem.
Uświadom sobie, że jesteśmy w obecności Boga, który jest miłosiernym Ojcem.
Taki właśnie obraz Boga powinniśmy mieć na modlitwie.
Często jednak traktujemy Boga jako spełniającego nasze potrzeby.
Jest użyteczny i przydatny gdy jest nam źle.
Prosimy Boga, żeby zaspokoił nasze potrzeby.
Czasami dochodzimy do takich absurdów, że skoro Bóg nie spełnił mojej prośby, to znaczy Boga nie ma.
Bóg to nie fundusz zapomogowy działający dwadzieścia cztery godziny na dobę siedem dni w tygodniu.
Takie myślenie o Bogu nie ma nic wspólnego z wiarą.
To nie jest wiara, a pozostałości religijności naturalnej, która kazała człowiekowi handlować z niedobrym bogiem.
Celem modlitwy nie jest odmienienie stosunku Boga do mnie, ale raczej odmienienie mojego stosunku do Boga.
Modlitwa nie jest po to, abyśmy zmienili Boga.
Modlitwa jest po to, aby Bóg zmienił mnie, abyśmy my się zmieniali.
Pewien ksiądz to tak zobrazował.
Mówił o człowieku, który stoczył się na dno, był alkoholikiem.
I gdy pewnego dnia zabrakło mu pieniędzy na wódkę i nie miał skąd wziąć, pomyślał, że pójdzie do swojej starej matki, u której już dawno nie był.
Poszedł do staruszki i powiedział daj mi pieniądze na wódkę.
Matka spojrzała na niego i powiedziała: Synu nie mam pieniędzy ubogo żyje, ale mam trochę jedzenia, nakarmię cię, umyjesz się, porozmawiamy.
I został, dzień dwa, tydzień i zobaczył, że się zmienia, juz nie chce pieniędzy na wódkę, że jest nadzieja, że nie będzie pił.
Ta matka dotknęła jego serca, zaczął się zmieniać.
Modlitwa, kontakt z Bogiem ma zmieniać moje serce.
Dobra modlitwa to nie ta, kiedy spełnią się moje prośby.
Dobra modlitwa to ta, w której ja się zmieniam.
Kiedy wchodzę w sposób myślenia Boga.
Nasza modlitwa zbliża nas do Boga, a co za tym idzie otwiera nas na królestwo Boże i daje człowiekowi szczęście, za którym człowiek tak bardzo tęskni.
Niech modlitwa przybliża nas do Pana Boga i do drugiego człowieka.